piątek, 5 listopada 2010

Ledwo daję radę...To wszystko mnie przerasta..Ciągła maska ze jest ok....gówno prawda ne jest ok....przez ten jebany swiat nabawiłem sie depresji i nie wiem ile jeszcze wytrzymam...do psychiatry nie pojde zbyt wiele kosztowalo mnie zamkniecie sie by teraz otwierac się na nowo...pozatym jesli nie pomoze a ja sie otwore????nie mam sil tyle ile potrzebowalbym na ponowne zamkniecie sie...Czemu na świecie taki syf...i gdzie jest Bóg skoro na to wszystko pozwolił??Człowiek gardzi człowiekiem o to Boże Ci chodziło?? a może jestes tylko wymyslem ludzi??Tworem ludzkiej wyobrazni??sposobem na wytłumaczenie w zaciemnieniu jak powstal swiat??Brak sił...I brak Ciebie Boże...Dziękuje za to wszystko kurwa mać...Wielkie dzięki....Nie chce istnieć i chce tylko jedno...cofnac czas momentu kiedy zostalem poczęty....chcialbym temu zapobiec ......
Tak bardzo bym tak chcial...

Brak komentarzy: